Etykiety
Deszczowa wariacja
22 lipiec 2004, Zakopane
Mgieł oparyotulają górskie szczyty
Toną w chmurach
świerki uskrzydlone
W mojej duszy
tyle jeszcze
ścieżek nieodkrytych
tyle ścieżek niezbadanych
tyle marzeń nieziszczonych
tyle smutku jeszcze
Serce swoje łzami pieszczę,
w ciemną zieleń chowam ręce
zakręcona jak w piosence
ciągle szukam własnych myśli.
Ciągle szukam własnej drogi
przez otchłanie własnych smutków
Tonę we łzach
po malutku
po cichutku
Taka deszczowa wariacja...
Jutro spojrzę na te słowa
nowy ranek i ja nowa
znów nie będę
pamietała
co wyrazić przez nie chciałam.
Leonidy
20 sierpień 2003, Szczecin
Spadły gwiazdy z mego nieba w szary pył,nikt nie słyszy mego głosu
nikt nie dojrzy łzy
Spadły gwiazdy z mego nieba - wietrze wiej!
Niech odejdzie szara mgła
co spowija moje serce,
miłość kona, gdy na ręce kapią łzy
Wietrze, nie daj płakać mi.
Spadły gwiazdy - w szarym mieście pada deszcz.
Deszczu, ukryj me cierpienie,
ochłodź serce
i marzeniom dodaj sił.
Co noc wplatam moje dłonie w głuchy wiatr,
szare niebo, szara ziemia...
I tęsknota bez znaczenia...
I te gwiazdy, które spadły w szary piach...
Światło
10 sierpień 2003, Siemianów
Ja chyba nie znam własnego serca,smutnym pragnieniem się definiuję.
Za każdym razem, gdy cię spotykam,
znów gubię nutę mojego życia,
już sama nie wiem, co w końcu czuję.
Spotykam ciebie na swojej drodze
-ostry błysk światła w ciemności miasta.
Znowu jak ślepiec niepewnie kroczę
i znów przeklinam spłoszone oczy,
ciągle spokoju nie mogę zaznać.
Ty zaś mnie mijasz i idziesz dalej.
Gorzką tęsknotę w swym sercu grzebię,
bo także idziesz jak ociemniały,
a ja to czuję w swoim cierpieniu,
że inne światło oślepia ciebie...
Kategorie: miłość, rozczarowanie, serce,
Szczęście
03 maj 2002, Szczecin
Trudno pisać o szczęściu- nie jest atramentem
o wiele łatwiej tworzyć
gdy dusza targana zamętem
i krzyczy się z głębi rozpaczy
z dzikości
i z samotności.
O szczęściu trudno jest pisać
- milczeć najprościej.
Można też szeptać
w noc głuchą
wiedząc, że znów wzejdzie słońce,
lub nucić na przekór ciszy
wsłuchanej w serce
nucące
I krzyczeć
parskać
chichotać
i wzdychać lekko w powietrze.
Trudno jest pisać o szczęściu...
... bo nie jest wieczne.
X
14 grudzień 2000, Szczecin
Co powiedzieć mam Twojemu sercu?Poprzez pustkę duszy
krzyczę
W szare pióra wróbli
wlepiam łzy
Pogubiłam siebie
pogubiłam Ciebie
Moja miłość oślepła
i weszła na drzewo...
„Kocham Cię, kocham...”
Palce rozplecione
nie czuję dotyku...
Endless rain
Przytul mnie
My heart is not yet soaked…

