Etykiety
Przyjaciele
22 lipiec 2004, Szczecin
Znów samotnośćw ciszę mnie obleka
Noc się śmieje za oknem
- przyjaciółka stara
i Księżyc blady błyszczy
a w tarczy zegara
znowu czas przemija
wstęgą pyłu szarą.
Czekam. Znowu czekam.
Były dni słoneczne
pogodne jesienie
i niemal zapomniałam
przyjaciół imiona
lecz znowu smutny księżyc,
kawa i śmiech nocy
i znów mnie samotność
wiedzie między cienie.
"Ja zawsze będę z Tobą..."
Znowu jestem sama...
Requiem dla Małej
20 czerwiec 2004, Szczecin
Poczucie winy mnie strąca
w piekieł otchłanie
W trzepocie ptasich skrzydełw piekieł otchłanie
szukam zapomnienia,
patrzę, jak się zrywają
w przestrzenie bezkresne.
Moje myśli opadły -
- nie ma przebaczenia,
wczoraj, dzisiaj i jutro
Ty nawiedzasz mnie we śnie.
W kocim futrze Cię szukam,
miękkie gładzę ręką,
łez potoki powplatam
w moc Twego pomruku.
Byłam kiedyś dla Ciebie
i Ty dla mnie byłaś...
Teraz pusto koło mnie,
teraz kroczę samotnie,
stukot kroków żałobnych,
stukot kroków na bruku...
Nie ma Ciebie
- ja jestem
i wiem, co to przekleństwo.
Rozpłynęłaś się w ciszy
przeszłaś między cienie,
a ja nadal pamiętam
A JA NADAL PAMIĘTAM
W mrocznych snach mnie nawiedza
Twe odległe mruczenie.
I will be with you forever
26 październik 2002, Szczecin
„Zawsze będę z Tobą.”Ach, pamiętam chwile,
gdy słowa te wyrzekłeś
w noc, w cienie upojne.
A potem całowałeś,
a ja nieprzytomnie
tuliłam się do Ciebie,
wierząc w każde słowo.
Och, chciałabym się cofnąć
do tych słodkich chwili,
chciałabym te słowa
usłyszeć na nowo!
„Zawsze będę kochał!”
szeptałeś namiętnie,
gdy ręce Twe szukały
mych piersi w półmroku.
A ja drżałam z rozkoszy,
tonąc w Twym uroku,
oddechem swym paliłam
Twe wargi natrętne.
Och, chciałabym móc wrócić
do tych słodkich chwili
i znów poczuć na sobie
Twe dłonie występne.
Co noc siedzę samotnie
i myślę o Tobie,
dzisiaj już się nie starasz,
aby dać mi szczęście.
I tylko noc jak zwykle,
gdy okno otworzę,
gestem rozkochanym
chwyci mnie za ręce.
Tęsknota
10 lipiec 2000, Regietów
A nocą ciemnątęsknię
gwiazdy lśnią
niebo niebieskie
w otchłań się toczę
- ziemia -
zniknąłeś
znów Ciebie nie ma
po omacku Cię gonię.
W ciszy wieczoru rżą konie
ja tęsknię za Twoim głosem
Księżyc rozpyla łez rosę
ja nadal szukam Cię w ciszy
Czy me wołanie usłyszysz?
Czy przyjdziesz?
Czy w cieple ramion
mnie zamkniesz?
Znowu to samo...
budzę się nadal samotna
- Twoje odbicie w tle okna...

