Etykiety
Przekleństwo to ja
30 kwiecień 1999, Szczecin
A ja Cię kochamna przekór mocom,
które mi szepczą:
„To nic nie znaczy.”
W przydrożnym rowie
chlupoce woda
i wierzba, cicho szeleszcząc, płacze...
A ja Cię nie chcę,
bo jestem zgubą,
która zabija tych,
co jej pragną.
Jestem rozpaczą, burzą,
natchnieniem,
pełną gorąca martwego żagwią.
To nic, że kocham,
zabijam ludzi, którzy kochają –
- topię pływaków –
chociaż Cię rozpacz nagle przebudzi,
znów Cię zniewolę pośród majaków.
Nie łatwo kochać,
nie łatwo pragnąć,
ja jestem wodą,
płonącą żagwią...
Drogi Najdroższy!
15 grudzień 1998, Szczecin
Boli głowa.Kawa w żyłach nie gra,
krew powoli przepływa przez serce.
Niczym z bajki zaklęta królewna
kocham mocno, lecz chcę znacznie więcej.
Chcę zatapiać się w Twoich ramionach,
cicho jęczeć, kiedy mnie przytulasz,
chcę Cię w sobie,
chcę przy Tobie
leżeć, zasnąć –
mrok ciała otula...
Wśród pomiętej miłością pościeli
ciał kochanków i noc nie rozłączy.
Mocniej splata,
to co zwykle dzieli,
coś zaczyna,
to co zwykle kończy.
W Twym oddechu
jak ćma się zatapiam,
w ogień lecę,
by skrzydła osmalił...
Będziesz przy mnie
i dzisiaj wieczorem?
Znów będziemy się dziko kochali.
Dzika miłość,
jeszcze dziksze słowa
i firanka – koronka na oknie.
W żyłach rozkosz:
śmierć seledynowa.
Rozum nawet o rozkosz się potknie...
Potem zbudzę się w zmiętej pościeli...
W oknie będzie tylko świt poranka...
Tyle ulic nas od siebie dzieli.
Przyjdziesz do mnie?
Wyśniona Kochanka
Kategorie: miłość, namiętność, ogień,
Coś się stało
20 październik 1997, Szczecin
Coś się dzisiaj ze mną stałoroztańczyły się topole
słońce wstało nad morzami
myśli rwane odleciały
Coś się stało i zostało.
Próżnia w brzuchu coś oznacza
niebo sine wypiękniało
ptaki plączą swoje loty
kota pomruk niknie w dali
Coś się zmienia, przeinacza.
W mnie burza
we mnie ogień
białe grzywy
sztormem gnane
Coś się zmienia
coś przemienia
myśli szybkie
postrzępione
ku gwiazd pękom
ku brązowym
serce skacze
serce łowi
i zanurza się w otchłanie
i wynosi się jak bańka
Coś sie ze mną dzisiaj stało
w niebo serce odleciało
Próżnia w brzuchu coś oznacza
życie wielki krąg zatacza
A wokoło brąz i szarość....
Jak dorożka z Gałczyńskiego
13 październik 1997, Szczecin
Krwi gorąca,krwi namiętna.
I już nie wiem,
nie pamiętam:
ja to byłam, czy nie byłam.
Jak bieguny przeciwstawne,
jak anody i katody,
niby różni, a jednacy...
Słońce topi lód.
Co znaczy
dziwny smutek w Twoich oczach?
Krople deszczu na warkoczach
tych topoli, co płaczące...
Serce dzikie,
serce wrzące
i już nie wiem,
nie pamiętam.
Noc to była,
noc zaklęta.
W bramie ciemnej
wśród kasztanów
pani dała usta panu.
Księżyc płonął złotem w górze,
pan tej pani podał różę.
I nie było nic ważnego:
granie wiatru,
deszczu krople...
Pani moknie, czy ja moknę?
Krwi gorąca,
krwi namiętna.
I już nie wiem,
nie pamiętam:
ja to byłam, czy nie byłam...
Spalam się
22 maj 2012, 1997-11-03
Nauczyłeś mnie płonąći teraz
krew w żyłach kipi czerwono
i myśli rwane
tętno nierówne.
Nauczyłeś więc płonę
a wraz ze mną
piersi
i biodra roztańczone
błagające o dotyk.
Nauczyłeś i płonę i ginę
więc przepraszam za słowa
za marzenia
spełnione
lecz tylko w marzeniach
płonę tańczę wiruję
jak Ziemia.
Kategorie: krew, ogień, namiętność,

