Etykiety
Kobiety
24 kwiecień 2004, Szczecin
Kim byłybyśmy bez piersi?Bez bioder zaokrąglonych?
My - matki, żony, kochanki
walczące o przetrwanie
Siedzimy dumne i wyprostowane
noga na nogę
i spódnica w sam raz za krótka
i gdy subtelnym gestem
rozchylamy uda
Panowie tego świata klękają przed nami
My - niewolnice bogów
wypełnione rozkoszą
naczynia, które zdolne są kierować światem
i gdy zmęczeni Władcy
zasypiają potulnie
trzymając w ustach nadal
zaśliniony sutek
My prężymy się jeszcze
uśmiechając w noc
Dziwki własnego serca
Prostytutki marzeń
kochanki zapatrzone w rozkoszy objęcia
Kategorie: kobiety, namiętność,
Namiętność
01 październik 2002, Szczecin
Namiętność to jest too czym śpiewały
szare wróble
siedzące na płocie.
To sposób
w jaki wiatr
przepływa pod skrzydłami
- mówiły –
To trzask
jaki wydaje
pękająca skorupka
pierwszego pisklęcia.
Namiętność to jest to
o czym mruczała
płowa kotka
liżąca nowonarodzone kocięta.
To ostatni
krzyk
schwytanego ptaka
- szeptała –
To smak
jaki zostawia
wciąż tętniąca
szkarłatna krew.
A namiętność była we wszystkim:
skrzydłach wróbli, pomruku kota
i jeszcze w płatkach jaśminu.
Ciepła, słodka, okrutna –
jak śmierć.
Kategorie: namiętność, kot, krew,
Litania
26 sierpień 2001, USA, Atlantic City
Deszcz za oknem pluskaplusk, plusk
zamknę oczy
zatkam uszy
niech w ciemności mnie ogłuszy
słodki smak
Twych ust.
Kiedy wrócę powiem Tobie
sto tysięcy słów
będę śpiewać
będę tańczyć
z Tobą mogę dotknąć krańcy
wniebowzięcia
znów.
Łzy, co kapią na poduszkę
kapu, kap
będę suszyć
będę niszczyć
w końcu przecież sen się ziści
umrze
smutku ptak.
I gdy znowu będę z Tobą
liczyć czas
nic nie zmieni przeznaczenia...
Deszcz i wiatr...
Niebo i ziemia...
Ty i ja...
Kategorie: deszcz, namiętność, tęsknota, przeznaczenie, wiatr, deszcz, łzy,
Deszczowa wariacja
02 luty 2000, Szczecin
A jeśli deszcz za oknem?W Twoich ramionach nie zmoknę...
Niczym parasol otula
mnie Twoja czarna koszula...
„Zdejmę ją, zdejmę
do ciała
moje się ciało rozpala
bicie Twojego serca
bardziej mnie jeszcze rozkręca”
Litania z tych paru słów
Mówię je znów i znów.
Ale naprawdę tak nie ma,
życie – banalny schemat
Zamiast obietnic – w pół słowa
znowu w milczenie się chowam
Nie było, nie będzie, nie ma...
Życie – banalny schemat.
I tylko bolą mnie myśli...
Wczoraj się Księżyc rozmyślił
Najpierw z chmur wyjrzał,
a potem
w ciemność się schował z powrotem.
Szkoda, mnie nikt nie pozwoli,
A serce – rozpacz tak boli,
że czasem chcę je wyłączyć.
Ale się droga nie kończy
więc idę – czas na mnie czeka,
znów go doganiam, ucieka.
W lisie się futro ubiera,
cóż za minę ma teraz...
Więc kiedy jesteś?
Czy nie masz
żadnego zdania na temat?
I znowu jestem samotna
deszcz dobija się w okna
Szepcze: „Podaj mi rękę...”
Kategorie: deszcz, namiętność, księżyc, serce, samotność,
Drogi Najdroższy!
15 grudzień 1998, Szczecin
Boli głowa.Kawa w żyłach nie gra,
krew powoli przepływa przez serce.
Niczym z bajki zaklęta królewna
kocham mocno, lecz chcę znacznie więcej.
Chcę zatapiać się w Twoich ramionach,
cicho jęczeć, kiedy mnie przytulasz,
chcę Cię w sobie,
chcę przy Tobie
leżeć, zasnąć –
mrok ciała otula...
Wśród pomiętej miłością pościeli
ciał kochanków i noc nie rozłączy.
Mocniej splata,
to co zwykle dzieli,
coś zaczyna,
to co zwykle kończy.
W Twym oddechu
jak ćma się zatapiam,
w ogień lecę,
by skrzydła osmalił...
Będziesz przy mnie
i dzisiaj wieczorem?
Znów będziemy się dziko kochali.
Dzika miłość,
jeszcze dziksze słowa
i firanka – koronka na oknie.
W żyłach rozkosz:
śmierć seledynowa.
Rozum nawet o rozkosz się potknie...
Potem zbudzę się w zmiętej pościeli...
W oknie będzie tylko świt poranka...
Tyle ulic nas od siebie dzieli.
Przyjdziesz do mnie?
Wyśniona Kochanka
Kategorie: miłość, namiętność, ogień,

