Etykiety
Dorosłość
02 lipiec 2005, Zakopane
Tęsknota i sine szczytyw ich obrazie tonę
czemu?
Po co?
Dlaczego?
kim jestem
kiedy chwytam
wiatr w palce rozstawione
i przytulam do piersi?
Ścieżek nieprzebytych
w sercu noszę
raj utracony
odeszli ludzie
mgły
zakryły niebo
nad grobem młodości
księżyc.
Lęki plączą ścieżki
i stopy z zawahaniem
stawiam
na skałach
kryję się
i uciekam
by w sercu móc zachować
uczucia
wrażenia
zmysły
wszystko
co kochałam.
Kategorie: wiatr, mgła, księżyc, góry, przemijanie,
Deszczowa wariacja
22 lipiec 2004, Zakopane
Mgieł oparyotulają górskie szczyty
Toną w chmurach
świerki uskrzydlone
W mojej duszy
tyle jeszcze
ścieżek nieodkrytych
tyle ścieżek niezbadanych
tyle marzeń nieziszczonych
tyle smutku jeszcze
Serce swoje łzami pieszczę,
w ciemną zieleń chowam ręce
zakręcona jak w piosence
ciągle szukam własnych myśli.
Ciągle szukam własnej drogi
przez otchłanie własnych smutków
Tonę we łzach
po malutku
po cichutku
Taka deszczowa wariacja...
Jutro spojrzę na te słowa
nowy ranek i ja nowa
znów nie będę
pamietała
co wyrazić przez nie chciałam.
Jesień
04 wrzesień 2003, Szczecin
Jesień przyszłato się czuje
gdy się na nią czeka
Szare chmury
szarzy ludzie
myślę o niej jak o cudzie
który barwy jedna
ciepłym kocem się owijam
i patrzę jak bledną
Jesień przyszła
znów pasmami
cichą mgłę rozplata
Ciche miasta
ciche pola
głuchną dźwięki bo to ona
- deszczowa sonata
Leonidy
20 sierpień 2003, Szczecin
Spadły gwiazdy z mego nieba w szary pył,nikt nie słyszy mego głosu
nikt nie dojrzy łzy
Spadły gwiazdy z mego nieba - wietrze wiej!
Niech odejdzie szara mgła
co spowija moje serce,
miłość kona, gdy na ręce kapią łzy
Wietrze, nie daj płakać mi.
Spadły gwiazdy - w szarym mieście pada deszcz.
Deszczu, ukryj me cierpienie,
ochłodź serce
i marzeniom dodaj sił.
Co noc wplatam moje dłonie w głuchy wiatr,
szare niebo, szara ziemia...
I tęsknota bez znaczenia...
I te gwiazdy, które spadły w szary piach...

