Etykiety
Melancholia
05 maj 2002, Szczecin
I nadszedł ranekMrok mu ustąpił
z ponurą twarzą
Budzą się wróble
jeszcze zaspane...
Słońce się wznosi
ponad szczytami
Szczęśliwi, którzy nie marzą.
I mgły powstają
Majaczą szczyty
zarysowane szarpaną kreską
Beczą nieśmiało
owce na hali
Niknie traw zapach
w mglistej oddali
Szczęśliwi, którzy nie tęsknią.
I wicher śpiewa
W jagodach perły
rosy się śmieją, z liści
spadają
w malinach księżyc
skrycie się schował
strumień opada
chmurą tęczową
Szczęśliwi, którzy nie znają.
Ja znam i tęsknię
i co dzień marzę
a gdy w pokoju
zamykam oczy
czuję smak jagód,
rosę na twarzy...
Poza oknami Szczecin się toczy.
Szczęście
03 maj 2002, Szczecin
Trudno pisać o szczęściu- nie jest atramentem
o wiele łatwiej tworzyć
gdy dusza targana zamętem
i krzyczy się z głębi rozpaczy
z dzikości
i z samotności.
O szczęściu trudno jest pisać
- milczeć najprościej.
Można też szeptać
w noc głuchą
wiedząc, że znów wzejdzie słońce,
lub nucić na przekór ciszy
wsłuchanej w serce
nucące
I krzyczeć
parskać
chichotać
i wzdychać lekko w powietrze.
Trudno jest pisać o szczęściu...
... bo nie jest wieczne.
Ostatni wiersz?
03 maj 2002, Szczecin
Więc przyszedłeśi jesteś
Ty
Widzę Ciebie
w swych
ustach
w swym
uśmiechu
w łzy
szybkim
gwałtownym
schnięciu w świetle dnia
Czy to ostatni wiersz
ze wszystkich?
Ty i ja
I pytam się
rosy
i liści
i gwiazd
na niebie przejrzystym...
Czy to ostatni wiersz?
Bo przyszedłeś
i jesteś
Ty
a obok
szczęśliwa
ja.
Noc bezsenna
01 maj 2002, Szczecin
Przyjdź do mnie, Ciszo.Siadaj i słuchaj:
cisza...
noc...
zbudzony ptak
rozrywa namiot nocy
cisza...
noc...
zakochany wiatr
sennie o rynny klekoce
na szybie
zaspana mucha.
Siadaj, Ciszo. Posłuchaj.
Cisza, noc.
Czwarta rano.
Gwiazdy biorą kąpiel
cisza...
noc...
Tylko księżyc
w spłoszonych kroplach moknie.
Plotkują
chmury na nocnym niebie.
Wsłuchaj się, wsłuchaj się w siebie...
Mężczyźnie
02 styczeń 2002, Szczecin
Kochamna zawsze
i tylko Ciebie
Nie wiesz
jak długo
może trwać wieczność.
Lecz ja Cię kocham
właśnie tak długo
poza istnienie
poza konieczność
Ty mi nie powiesz,
że wiesz dlaczego
bo tego nawet
nie wiedzą
bogi
Kochając
idę
w czerń niebezpieczną
Kochając
wpadam
w ogień złowrogi.
Kocham
na zawsze
i tylko Ciebie.
Ty nie zrozumiesz
pojąć nie zdołasz
Księżyc się wznosi
na ciemnym niebie
Ja Ciebie kocham...
Cicho, tak cicho
Twe imię wołam.

