Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
więcej

Jutro minie rok...

09 listopad 2009, Szczecin

Dla Ciebie, Malutka...
z głębi serca co szlocha
wciąż pamiętam, Kasieńko,
wciąż kocham.

Kasia


Jutro minie rok, rok jak Ciebie nie ma.
Dwanaście długich miesięcy tęsknoty.
Ja pamiętam, Malutka, wciąż pamiętam.
Twoje popiskiwania,
Twoje zabawy z myszkami,
tupot Twoich łapeczek,
zapach Twojego futerka...

Jutro minie rok, jak pobiegłaś po tęczy,
Dwanaście długich miesięcy rozpaczy.
Ja wciąż myślę o Tobie Malutka,
jaka byłaś cudowna,
jaka byłaś nieśmiała,
jaka byłaś kochana,
I wciąż płaczę.

Jutro minie rok, rok jak Ciebie nie ma.
Dwanaście długich miesięcy tęsknoty.
Mój mały Lodowy Pingwin nie żyje,
mój mały złoty kotek...
więcej

Requiem dla Małej

20 czerwiec 2004, Szczecin

Poczucie winy mnie strąca
w piekieł otchłanie
W trzepocie ptasich skrzydeł
szukam zapomnienia,
patrzę, jak się zrywają
w przestrzenie bezkresne.
Moje myśli opadły -
- nie ma przebaczenia,
wczoraj, dzisiaj i jutro
Ty nawiedzasz mnie we śnie.

W kocim futrze Cię szukam,
miękkie gładzę ręką,
łez potoki powplatam
w moc Twego pomruku.
Byłam kiedyś dla Ciebie
i Ty dla mnie byłaś...
Teraz pusto koło mnie,
teraz kroczę samotnie,
stukot kroków żałobnych,
stukot kroków na bruku...

Nie ma Ciebie
- ja jestem
i wiem, co to przekleństwo.
Rozpłynęłaś się w ciszy
przeszłaś między cienie,
a ja nadal pamiętam

A JA NADAL PAMIĘTAM

W mrocznych snach mnie nawiedza
Twe odległe mruczenie.
więcej

Wspomnienie

03 styczeń 1999, Szczecin

Kimże był? Kwiat jabłoni u stóp.
Blask księżyca na dywanie. Pamiętam.
Wiele głupich, odrzuconych ról,
deszcz za oknem. Łzy na rzęsach.
Święta.

Kimże był? Na poduszce ślad.
Róży woń. Blada twarz w tle szyby.
Cisza: namacalna i okrutna. Tak.
I samotność. I świat z plasteliny...
więcej

Rozproszenie

04 maj 1994, Szczecin

Myśli rzucone pieścią o piach
toną we łzach cichej rozpaczy,
co to oznacza, odpowiedź znasz:
nie próbuj więcej znów mnie zobaczyć.

Szok uderzenia, co wbił je w pył,
jeszcze nie przebrzmiał, wciąż jeszcze szlocha.
Był ktoś kochany... No właśnie - był,
lecz teraz Ty już wszak mnie nie kochasz.

One wciąż płaczą u Twoich stóp.
Kopnij je, mocno! A może znikną...
Tys im wykopał zły, zimny grób,
a teraz szepczesz, że jest Ci przykro?!

Odejdź, no odejdź! krzyczą we łzach
myśli rzucone pięścią o piach.
więcej

Topos

15 kwiecień 1994, Szczecin

Tego wszystkiego mam dość:
siebie, świata i białego psa,
co biega, ujadając,
ulotny niczym mgła.

Planety biegną nie dla mnie,
wieczność mi szczęścia nie da,
motywy mojej ściany
to obraz psa białego.

Podobno byłam zwyczajna:
bawiłam się, śmiałam i żyłam;
czarna chusta na teraz
i ten biały pies wyje.

On także kiedyś był inny,
miał łaty, był czarno-brązowy,
teraz pozostał negatyw,
tłukący się wewnątrz mej głowy.

I tylko świat się wciąż kręci,
ruch wirowy go znosi,
cień biały psa białego
o szczery uśmiech mnie prosi...

1, 2,

Strona 1 z 2

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.