Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
więcej

Kot

28 luty 1995, Szczecin

Drżące ciałko na parapecie
nie wie co to las
ani wielkie przestrzenie

dla niego świat zamyka się
w czterech ramach okien
i jest bardzo duży

kiedy myje się szorstkim językiem
nos oczy uszy i pazury
nie myśli o skrzydłach ptaków
trzepoczących na drzewie

drżace ciałko na parapecie
zagubione w ogromnym zaoknem
czeka na zbawczy dotyk
ograniczających rąk.
więcej

Z Poświatowskiej

29 styczeń 1995, Szczecin

Mój zamek wznosi się wysoko
na górze, której nie nazwę szklaną,
aby nie piętrzyć trudności.

Gdy słońce ze snu budzi się rano,
gdy ręką chmury przegania z oczu,
płaczę z radości.

Potem zaś chodzę wśród komnat pustych,
jak szklista tafla mojego lustra
zbita przed laty.

Patrzę w odłamki, wykrzywiam usta
w uśmiech zastygłe czerwoną chustą,
jak lalka z waty.
więcej

W Bagdadzie

21 styczeń 1995, Szczecin

To dzień słoneczny
jak zawsze w Bagdadzie
słońce swym żarem
na piasku się kładzie
pocą się wyniosłe palmy.

Lśnią śniegiem
białe puszyte
wiatrem wstrząsane
srebrzyste
pióra łabędzie

Lekko opada
na wielbłąda cień
jak zwykle w Bagdadzie
jak zwykle słoneczny dzień
więcej

Azazel

30 listopad 1994, Szczecin

Huragan wył wśród piachu fal
stadem rozhukanych koni -
żebrak, kurzu okryty siermięgą,
co krzyczał prosząc o... nic.

Pustynną pustkę smagał głos
donośny z przekwitłych niebios
i widzieć w dali się mogło tych,
których od dawna nie ma.

I ciemnym niebem
kolorów stu i pereł zimnych
szeleszcząc spływał welon mgły,
stworzony z winy.

A potem nastała cisza
tak wielka i tak okrutna,
że można było usłysześ szloch
anioła, który upadł.
więcej

Jesień

26 wrzesień 1994, Szczecin

Nadchodzi jesień
liść opada w trawy
i umiera umiera cicho
na pogrzeb schodzą się szyby
w domach osiadłe
patrzą
suche i niepłaczące
i tylko chmury szare
szlochają deszczem drżącym

1, 2, 3, 4, 5, 6,

Strona 6 z 6

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.