Etykiety
Deszczowa wariacja
02 luty 2000, Szczecin
A jeśli deszcz za oknem?W Twoich ramionach nie zmoknę...
Niczym parasol otula
mnie Twoja czarna koszula...
„Zdejmę ją, zdejmę
do ciała
moje się ciało rozpala
bicie Twojego serca
bardziej mnie jeszcze rozkręca”
Litania z tych paru słów
Mówię je znów i znów.
Ale naprawdę tak nie ma,
życie – banalny schemat
Zamiast obietnic – w pół słowa
znowu w milczenie się chowam
Nie było, nie będzie, nie ma...
Życie – banalny schemat.
I tylko bolą mnie myśli...
Wczoraj się Księżyc rozmyślił
Najpierw z chmur wyjrzał,
a potem
w ciemność się schował z powrotem.
Szkoda, mnie nikt nie pozwoli,
A serce – rozpacz tak boli,
że czasem chcę je wyłączyć.
Ale się droga nie kończy
więc idę – czas na mnie czeka,
znów go doganiam, ucieka.
W lisie się futro ubiera,
cóż za minę ma teraz...
Więc kiedy jesteś?
Czy nie masz
żadnego zdania na temat?
I znowu jestem samotna
deszcz dobija się w okna
Szepcze: „Podaj mi rękę...”
Kategorie: deszcz, namiętność, księżyc, serce, samotność,
Czekam na Ciebie
21 sierpień 1999, Szczecin
Czekam na Ciebieciągle
i dłużej
aż poza światło
śpiące w przyszłości
aż poza mgnienie
poza istnienie
słońce wieczności
mi wciąż zazdrości.
Czekam na Ciebie
a me czekanie
jest jak sen złoty
i jak splatanie
ciał dwóch spragnionych
ciał rozpalonych
ust konających
szept
„Czy zostaniesz?”
Jeśli odmówisz...
Jeśli odmówisz
to zgaśnie słońce
dwie drogi pomkną
nie połączone
i każde
biegnąc w przeciwną stronę
szepnie z rozpaczą
że to już koniec
Kategorie: sny, oczekiwanie,
Drogi Najdroższy!
15 grudzień 1998, Szczecin
Boli głowa.Kawa w żyłach nie gra,
krew powoli przepływa przez serce.
Niczym z bajki zaklęta królewna
kocham mocno, lecz chcę znacznie więcej.
Chcę zatapiać się w Twoich ramionach,
cicho jęczeć, kiedy mnie przytulasz,
chcę Cię w sobie,
chcę przy Tobie
leżeć, zasnąć –
mrok ciała otula...
Wśród pomiętej miłością pościeli
ciał kochanków i noc nie rozłączy.
Mocniej splata,
to co zwykle dzieli,
coś zaczyna,
to co zwykle kończy.
W Twym oddechu
jak ćma się zatapiam,
w ogień lecę,
by skrzydła osmalił...
Będziesz przy mnie
i dzisiaj wieczorem?
Znów będziemy się dziko kochali.
Dzika miłość,
jeszcze dziksze słowa
i firanka – koronka na oknie.
W żyłach rozkosz:
śmierć seledynowa.
Rozum nawet o rozkosz się potknie...
Potem zbudzę się w zmiętej pościeli...
W oknie będzie tylko świt poranka...
Tyle ulic nas od siebie dzieli.
Przyjdziesz do mnie?
Wyśniona Kochanka
Kategorie: miłość, namiętność, ogień,
Jak Cię kocham
17 lipiec 1998, Szczecin
Pytasz mnie, jak Cię kocham?Nie powiem, bo po co?
Mówią Ci o tym biodra
roztańczone,
rozgrzane
Tobą i nocą.
Ramion sploty Ci szepczą,
gdy się z Tobą całuję
w oczy Ci ufnie patrzę –
i w tym jest wyznanie
i pytanie,
to głupie, naiwne pytanie:
zostaniesz?
Twoje ciepło, Twój zapach,
słony smak Twojej skóry
i siła mięśni,
gdy nagle mocno mnie przytulasz:
wszystko to jest mym życiem,
moją ziemią,
a niebem –
Twoja liliowa koszula.
Każdym gestem, spojrzeniem
mówię Ci, jak mocno
nawet serce wyznaje,
choć naturę ma wilczą.
Tylko usta wydęte, niepokorne – milczą.
Pytasz mnie, jak Cię kocham?
Nie powiem, bo po co?
Kategorie: miłość, namiętność,
Ja tak cię kocham...
26 kwiecień 1998, Szczecin
Ja tak cię kocham!i to ci powiem,
że to jest magia przymkniętych powiek,
to trzepot długich rzęs,
to wołanie
i w ciemność nocy się zatapianie.
Ja tak cię kocham!
gdy zamknę oczy,
widzę cię we dnie,
widzę cię w nocy
i w ramion twoich wtulam się ciepło...
Twoje spojrzenie, co mnie urzekło,
znów mnie zachwyca,
znów miłość budzi...
Ja ciebie kocham,
a ty mnie zwodzisz.
We śnie mnie wołasz,
biegnę, odchodzisz
i nagle wielka pustka koło mnie...
I rosy krople
i to czekanie, wieczne, okropne,
że kiedyś przyjdziesz,
staniesz przy oknie
i mnie przytulisz...
Na dworze moknie
samotny gołąb, szary jak ziemia,
ja tak cię kocham,
a ciebie nie ma.

