Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Invisible

Invisible

26 październik 2009

Czasami w pędzie mojej codzienności zdarzają się takie dni jak dziś. Nikt nic ode mnie nie chce, klienci nie dzwonią, z uczelni brak wiadomości, rodzina siedzi cicho. Na żadne wysłane przeze mnie maile nie otrzymuję odpowiedzi, nikt nie odpowiada na moje posty na forum, zero odzewu z jakiejkolwiek strony. Jakby nagle cały świat jednogłośnie postanowił mnie ignorować. Jakby wszyscy o mnie nagle zapomnieli.

W takie dni czuję się niewidzialna. I nie bardzo wiem, co ze sobą zrobić. Co chwila sprawdzam pocztę, gapię się w komunikatory, komórkę trzymam blisko przy sobie, na wypadek, jakby jednak ktoś o mnie pamiętał. W rezultacie praca mi kompletnie nie idzie i cała chodzę podenerwowana.

Na codzień narzekam, że ciągle ktoś czegoś ode mnie chce, ale takich dni jak dziś naprawdę nie cierpię.

Komentarze - Zacząć od nowa

Zacząć od nowa

23 październik 2009

Zaczęłam od nowa. W halloween'owej szacie, z wielkimi planami i brakiem czasu. Permanentnym zresztą. Stopniowo uzupełnię braki, poprawię błędy.

Na dzień dzisiejszy nie działają tagi z polskimi znakami - zmienię to, jak tylko uda mi się bezboleśnie przestawić 7 lat notek czyli dokładnie 805 wpisów na UTF-8. Zadanie może być wybitnie karkołomne. Ale kiedyś na pewno dam radę.

Dodać muszę jeszcze galerię, uzupełnić zdjęcia w notkach - dziwnym trafem zaginęły, dodać zagubione komentarze. W planach jest też linkownia - bardziej dla mnie, niż dla gości. RSS z porządnego zdarzenia. I kilka innych spraw.

Na razie działa, co działa. A jak nie działa, to kiedyś zadziała. Albo i nie.

Miłego korzystania.

Komentarze - Mgła Story

Mgła Story

20 październik 2009

Cały Szczecin znów otulony puszystą pianką. Jesień o smaku kremowego cappucino. Przez opary mgły prześwieca na niebiesko niebo. A moje zaprzyjaźnione brzozy na dobre rozstają się z letnią zielenią.

Ava marudzi. Przybiega pomrukując z balkonu niosąc w sierści zapach i wilgoć tego mglistego poranka. Chłód pozostaje jeszcze chwilę po jej przejściu. I smutne wspomnienia jesienią złocące się na ścianie. Inna jesień pachnąca w futerku innego kota. Smutno.

Praca jest. Budzę się rano i zmęczona kładę spać wieczorami. Robię coś także dla siebie - czysto jesiennie. Czasem cofam się o kilka lat wstecz i zastanawiam, co się stało. Czemu mam tak niewiele do powiedzenia, czemu większość moich dni jest jak ten dzisiejszy poranek - zamglona, szara, cicha... I czemu ona... Dość!

Komentarze - Cisza narasta

Cisza narasta

25 lipiec 2009

'You know what the greatest tragedy is in the whole world?' said Ginger, not paying him the least attention. 'It's all the people who never find out what it is they really want to do or what it is they're really good at. It's all the sons who become blacksmiths because their fathers were blacksmiths. It's all the people who could be really fantastic flute players who grow old and die without even seeing a musical instrument, so they become bad ploughmen instead. It's all the people with talents who never even find out. Maybe they are never ever born in a time when it's even possible to find out.'

She took a deep breath. 'It's all the people who never get to know what it is they can really be. It's all the wasted chances.'

Terry Pratchett, Moving Pictures


Cisza narasta we mnie i powoli zaczynam odczuwać chęć, aby znów coś stworzyć. Dopiero oglądając swoje prace po przerwie, w pełni zdaję sobie sprawę, jak wiele się jeszcze powinnam nauczyć. Jest to w pewien sposób zarówno niepokojące jak i jednocześnie krzepiące. Oznacza bowiem, że wciąż daleko mi do rutyny wynikającej z przekonania, że wszystko już umiem i nihil novi.

Prawdę mówiąc lekko przytłoczona jestem w tej chwili. deviantart zazwyczaj tak na mnie działa.

Spotkanie z pracami tak wielu utalentowanych ludzi nasuwa pytanie o to, co straciłam, a co zyskałam dokonując takich, a nie innych wyborów. Zazdrosna jestem o te wszystkie artystyczne fotografie, proszące się o płótno rysunki, designy stron tak dopracowane, że aż niekiedy zatyka dech. A przecież doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że nie można umieć i wiedzieć wszystkiego, że obierając pewien kierunek, automatycznie odrzuca się pozostałe. Ach, gdybym miała całą wieczność przed sobą!

1, 2,

Strona 2 z 2

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.